Wiara i emocje
Czy można być zły na Boga?
5 min czytania
Wielu z nas dorastało w przekonaniu, że modlitwa powinna brzmieć spokojnie i wdzięcznie, a złość na Boga trzeba ukrywać — albo się jej wstydzić. Kiedy więc prawdziwa strata, długie czekanie czy niesprawiedliwa sytuacja budzą w nas gniew, często milkniemy zamiast go wypowiedzieć.
Ale jeśli przeczytasz Biblię uważnie, znajdziesz coś zaskakującego: pełno w niej ludzi, którzy wprost przynoszą Bogu swoją frustrację — i tekst im na to pozwala. Pytanie, czy to „wolno”, wydaje się rozstrzygnięte na długo przed nami.
W Psalmie 13 Dawid pyta „Jak długo, Panie?” cztery razy z rzędu. Psalm 88 kończy się w ciemności, bez żadnego uporządkowanego zakończenia. Prorok Habakuk otwiera swoją księgę skargą: jak długo, Boże, będziesz patrzył na niesprawiedliwość? A Hiob przez rozdział za rozdziałem mówi Bogu, że nie rozumie, co się z nim dzieje.
Nawet Jezus na krzyżu przywołał modlitwę rozpaczy: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mt 27,46, cytując Ps 22). Jeśli taki krzyk jest częścią tej historii, to szczery ból nie jest poza wiarą. Jest w jej środku.
To nie znaczy, że złość jest końcem rozmowy. Zauważ, co robią psalmiści: zanoszą swoje uczucie do Boga, zamiast odchodzić z nim od Niego. Nawet w najostrzejszych psalmach człowiek wciąż mówi do kogoś. To często odróżnia szczerą modlitwę od zwykłego odejścia — wciąż jesteś w pokoju.
Jeśli jesteś teraz zły, oto trzy małe kroki. Pierwszy: nazwij to jednym prostym zdaniem: „Jestem zły z powodu tego i nie rozumiem.” Drugi: powiedz to Bogu, na głos lub na piśmie, bez wygładzania. Trzeci: zostań jeszcze minutę, nie domagając się odpowiedzi. Nie musisz dziś dojść do żadnego wniosku.
Jeszcze jedno, delikatnie: jeśli złość albo smutek wydają się zbyt ciężkie, żeby nieść je samemu, albo trwają bardzo długo, dobrze jest porozmawiać także z kimś zaufanym — przyjacielem, duszpasterzem albo psychologiem. Wiara i takie wsparcie nie są przeciwieństwami.
„Bóg i moje emocje” to praktyczny przewodnik na właśnie takie chwile — strach, złość, smutek, samotność — z Pismem, prostymi ćwiczeniami i 30-dniową ścieżką. Ale jego sedno mieści się w jednym zdaniu: wolno Ci przynieść to, co prawdziwe.